Kontakt - Zdjęcia są chronione prawem autorskim. Gdybyś chciał je wykorzystać to najpierw napisz do mnie





Fair play. Free Tibet.







Najlepsze Blogi

Zdjęcia bez zadęcia


wtorek, 03 sierpnia 2010
Miłość pod mostem
poniedziałek, 02 sierpnia 2010
sobota, 31 lipca 2010
piątek, 30 lipca 2010
Plac Piłsudskiego
Expo 2010 Szanghaj - informator


Historia Expo

Nim zaczniemy pisać o wystawie w Szanghaju, warto chwilę zagłębić się w samą ideę organizacji tego typu imprez. Jak się okazuje sam pomysł nie jest młody, a jego początki sięgają połowy XIX wieku. Jak już poznamy początki to kontrast pomiędzy szanghajską imprezą, a korzeniami wyda się jeszcze większy, a zarazem łatwiej będzie zrozumieć rozmach i chęć budowania historii równającej się Wieży Eiffla.

Historia sięga 1851 roku, kiedy to po raz pierwszy w Londynie zorganizowano powszechną wystawę. W tym czasie Wielka Brytania była światowym liderem jeżeli chodzi o przemysł. Wystawę zorganizowano pod hasłem „Przemysł Wielkich Narodów”. Ekspozycja miała miejsce w tzw. Kryształowym Pałacu (ang. Crystal Palace), który zaprojektował Joseph Paxton. Pałac ten był budowany w latach 1850-1851. Do jego budowy zużyto: 293 665 tafli szkła, 4500 ton żelaza i 39 km rynien. Miał on wysokość 33 metrów.


Prezentowane tam były głównie produkty przemysłowe i rzemieślnicze. Na Wielkiej Wystawie można było zobaczyć m.in. maszyny, Koh-i-noora, Kryształową Fontannę, scyzoryk, który posiadał 1851 ostrzy i tzw. "łóżko-budzik", zrzucające śpiącego człowieka o dowolnej porze.  Wystawa okazała się sukcesem – przybyło 14 tys. wystawców z 25 krajów, odwiedziło ich ponad 6 mln. turystów.

Kontynuatorem idei Expo był Paryż – drugi europejski ośrodek po Londynie, który liderował ówczesnemu przemysłowi.  Zaczął sam organizować podobne wystawy, jak i uczestniczył w innych tego typu. To właśnie dzięki Expo w Paryżu została zbudowana Wieża Eiffla. Niestety z czasem wystawy stawały się coraz bardziej chaotyczne i gorzej organizowane. W końcu w 1928 roku, z inicjatywy Francji i Niemiec ratyfikowano międzynarodową umowę, która miała na celu ujednolicenie zasad organizacji wystaw. Pod umową podpisało się 31 krajów. Wtedy to powstało Międzynarodowe Biuro Wystaw Światowych (BIE), które decyduje, gdzie odbędzie się następna wystawa, jak i koordynuje przygotowania do niej. Od tego czasu wystawy są okazją do współzawodnictwa we wszystkich dziedzinach produkcji. Organizując kolejne wystawy dąży się do prześcignięcia poprzedniej, również w dziedzinie jej oprawy architektonicznej.

W tej chwili trwa wystawa w Szanghaju (Expo 2010), następna odbędzie się również w Azji, w Korei Płd., w Yeosu (Expo 2012).




Expo 2010 – Szanghaj


Hasłem, pod którym odbywa się tegoroczna wystawa jest „Better City, Better Life” czyli „Lepsze Miasto, Lepsze Życie”. Nawiązanie do tematyki miejskiej wywodzi się zarówno z historii chińskiej, jak i samej pozycji Szanghaju w świecie. Szanghaj to dzisiaj prawie 20-milionowa metropolia, będąca w Top 10 największych ośrodków miejskich świata. Posiada ona trzeci co do wielkości port morski świata, co pasuje do nazwy miasta, które w wolnym tłumaczeniu oznacza „miasto nad morzem”.  Jest największym i najważniejszym ośrodkiem przemysłu w Chinach.

Co ciekawe, jeszcze w połowie XIX wieku, Szanghaj był tylko senną wioską, zaś w 1980 roku liczył zaledwie (porównując z dzisiejszą liczebnością) 6 mln mieszkańców. Jednym z czynników, które doprowadziły do bardzo szybkiego wzrostu Szanghaju jest jego położenie w delcie rzeki Jangcy, najdłuższej i najbardziej tłocznej z rzek w Chinach. Nie mniej istotny był wpływ europejski dla Szanghaju – jest to dawna kolonia francuska i brytyjska.



Wystawa

Szanghaj podszedł bardzo ambitnie. Władze Chin nadały Expo rangę wyższą niż pekińskiej olimpiadzie w 2008 roku. Pekin prawdopodobnie zainwestował w olimpiadę ok. 40 mld dol., Szanghaj zaś na przygotowania wydał ok. 50 mld dol. (eksperci podają od 45 mld. dol. do 60 mld dol.). Jak już widać po liczbach są to rekordowe inwestycje w historii organizacji Expo. Trzeba dodać, że wcześniej wystawa odbywała się już w dwóch innych krajach Azji (Japonia oraz Korea Płd), lecz po raz pierwszy organizatorem są Chiny. Władze kraju chcą tym samym pokazać kto jest liderem innowacyjności i biznesu na największym kontynencie świata – tak aby nie pozostawić żadnych złudzeń.

Kontynuujmy rozmowę o liczbach. Koszt mniej więcej znamy – 50 mld dol. Powierzchnia wystawy to 5,8 km kw., co daje nam teren odpowiadający powierzchni Gibraltaru, czy też 990 boisk do piłki nożnej (warszawski Żoliborz dla porównania to 8 km kw.). Teren jest na tyle duży, że aby ułatwić nam przemieszczanie się po wystawie, możemy skorzystać z metra, jak i elektrycznych pojazdów-taksówek. Na tym rozległym terenie zaprezentują się  192 kraje i 50 organizacji i firm.  J
est to rekordowa liczba uczestniczących państw (na wystawie w Saragossie wystawiły się 104 kraje, a w Aichi 121). Rekord z jednej strony spowodowany jest chęcią zaprezentowania się chińskiej publiczności, z drugiej szczodrą ręką organizatora, który przeznaczył 100 mln USD na pomoc krajom rozwijającym się, jak np. zbiorczy pawilon krajów afrykańskich.  Tegoroczna wystawa światowa już zasłynęła rekordowo kosztownymi budowlami. Pierwsze miejsce dzierży Arabia Saudyjska, której budżet podobno nie miał ograniczeń, a zamknął się na 146 mln dol., następna jest Japonia, która na swój futurystyczny pawilon zaludniony robotami grającymi na skrzypcach wydała 138 mln dol.

Organizatorzy Expo spodziewają się ponad 70 mln turystów w trakcie trwania wystawy. Daje to ok. 450 tys. gości dziennie.  Ponad 560 tysięcy wolontariuszy zgłosiło się do pomocy przy organizacji wystawy, w całym mieście powstało 1500 punktów informacyjnych, gdzie turyści otrzymają pomoc i rady, a od połowy kwietnia na ulicach Szanghaju jeździ 4 tysiące nowych taksówek (szczęśliwcem realizującym kontrakt jest niemiecki VW). Podczas trwania wystawy przewidzianych jest 20 tysięcy różnego rodzaju występów i przedstawień. Ta wystawa światowa, po raz pierwszy w historii organizowana w kraju rozwijającym się, rozmachem przewyższy wielokrotnie wszystkie wcześniejsze.




Inwestycje miejskie

Pieniądze wydane przez Szanghaj poszły głównie na poprawę i tak już kulejącej infrastruktury miasta, jak i na face-lifting metropolii. Na potrzeby wystawy Szanghaj wybudował 6 nowych linii metra (jak się okazuje jest to możliwe w kilka lat). Tym samym ma już 11 linii o łącznej długości 420 km, co stawia ich za Nowym Jorkiem i Londynem na trzecim miejscu pod tym względem na świecie.  Dodatkowo rozbudowano międzynarodowe lotnisko Pudong  o dodatkowy terminal oraz zbudowano drugie, dla lotów krajowych Hongqiao. Jako, że miałem okazję lecieć z obu, muszę przyznać, że szczególnie to budowane od podstaw sprawia bardzo pozytywne wrażenie.  Z lotniska międzynarodowego do centrum możemy przemieścić się bardzo szybko korzystając z jedynej na świecie linii kolei magnetycznej Maglev. Jest to naprawdę miłe przeżycie – pociąg rozpędza się do prędkości 400 km/h. Docelowo Maglev ma łączyć jedno lotnisko z drugim.

Odnowiono wizytówkę miasta – Bund, nadbrzeże, wzdłuż którego rozciągają się wspaniałe budowle pochodzące z lat 20 i 30 XX wieku. Dodatkowo wyremontowano i poszerzono wiele ważnych arterii miasta – najbardziej efektowną zmianą jest zbudowana promenada nad rzeką Huangpu – do niedawna biegła tamtędy wielopasmowa ulica, dziś są tam tylko po 2 pasy w obie strony oraz deptak – pozostałe pasy puszczono tunelem pod promenadą. Oprócz tego zbudowano kilka tuneli, założono nowe parki i rezerwaty przyrody, jak nowy ogród botaniczny czy rezerwat ptaków na wyspie Chongming.  Dosłownie wymalowano i wymyto całe miasto – budynki i ulice (poważnie sam byłem świadkiem i mycia, i malowania).

Przygotowując teren pod wystawę zamknięto ponad 270 fabryk, w tym olbrzymi Jiannan Shipyard zatrudniający 10 tys. robotników i przesiedlono 18 tys. rodzin. Wysiedlono i wyburzono domy mieszkalne (podobno na części oczyszczonych terenów w przyszłości ma stać Disneyland). W ostatnich kilku latach zniknęły z powierzchni ziemi całe zabytkowe rejony, jak np. Dongjiadu, jedna ze starszych części miasta, gdzie pod koniec XIX wieku wybudowano wiele rezydencji elity kupieckiej Szanghaju. W Chinach niestety jest to możliwe, rozmawiałem z pracującym tam Norwegiem, który mówił, że obywatele chińscy nie posiadają praw własności do terenów miejskich, tylko je od państwa wynajmują. Jeżeli, więc państwo chce coś tam wybudować procedura jest dość łatwa.

Tym samym Chińczycy chcą prześcignąć wszystko to co było wcześniej. O tym co widziałem na miejscu, można by pisać i pisać, lecz i tak podejrzewam ciężko to sobie wyobrazić. Prawda jest prosta – jeżeli Chiny chcą się pokazać to potrafią to zrobić. Jako, że mam znajomą, która pracuje już jakiś czas w Szanghaju to wiem, że jeszcze 1,5 roku temu to miasto wyglądało inaczej – nie było gładkich i pięknych ulic, kolorowych promenad, kwiatów na każdym rondzie etc. Było to co i jest w innych chińskich miastach czyli sporo brudu, kurzu i chaosu.










W ten sposób chciałbym zakończyć historię Expo na łamach Zdjęć Bez Zadęcia. Poniżej przedstawiam linki do poszczególnych notek z zachowaniem porządku dodawania wpisów. Wierzę, że się podobało.

Zobacz też inne zdjęcia z Expo:

Polski pawilon na zewnątrz

Polski pawilon od środka

Pawilon brytyjski

Przegląd pawilonów cz. 1

Przegląd pawilonów cz. 2

Zobacz też inne zdjęcia z Szanghaju:

Więcej notek z Szanghaju.

Przy pracy nad wpisem doskonałą pomocą okazał się artykuł Katarzyny Sarek z serwisu polska-azja.pl
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 27